STAL BRZEG - WICHOŚ JELENIA GÓRA 56:46

STAL BRZEG - WICHOŚ JELENIA GÓRA 56:46

CZWARTE ZWYCIĘSTWO Z RZĘDU

Ponad miesiąc temu trener Michał Kamieniecki powiedział, że do końca roku jego podopieczne nie przegrają już meczu. Było to dokładnie 15 listopada tuż po przegranym meczu w Swarzędzu z Liderem. Słowo się rzekło i tak też było. Stalówki wygrały z Bemo Motors Poznań u siebie, następnie pokonały na wyjeździe Tęczę Leszno i Ostrovię Ostrów Wlkp. i w ostatnim meczu 2015 roku zmierzyły się przed własną publicznością z Wichosiem Jelenia Góra.

 

Spotkanie to pierwotnie miało odbyć się w sobotę wieczorem, jednak na prośbę zespołu gości przeniesiono mecz na niedzielę. Niestety, pora meczu Stalówek zbiegła się z meczem o brązowy medal polskich szczypiornistek i frekwencja na trybunach nie była tak sprzyjająca jak we wcześniejszych meczach koszykarek. ” – Na początku – jeszcze nie znając terminu meczu piłkarek ręcznych o medal – nie chcieliśmy się zgodzić na zmianę naszego terminu. Jelenia Góra jednak nalegała, a Wielkopolski Związek Koszykówki zalecił obu klubom, by doszły do porozumienia. Zależy nam na grze, więc przystaliśmy na warunki zespołu gości” – wyjaśniał wiceprezes KSK Stal Brzeg, Mariusz Kolekta.

Mecz rozpoczęła celną trójką Lena Strojny, a podwyższyła na 5:0 Karolina Kozera. Później celnie trafiły zawodniczki z Jeleniej Góry, ale w odpowiedzi znów za trzy punkty, tym razem Iza Pinkosz. Pierwsza kwarta byla zdecydowanie na korzyść Stalówek, które na wiele gościom nie pozwoliły. Wichośki trafiły tylko dwukrotnie z gry, a uczyniła to jedna zawodniczka – Magdalena Dźwilewska. Po 10 minutach gry było zatem 13:4 dla brzeżanek.

W drugiej kwarcie brzeżanki utrzymywały przewagę, ale kilka akcji gości spowodowały, że z 13 oczek różnicy zrobiło się tylko 6. Celnie za trzy punkty trafiły Agata Księżopolska oraz najmłodsza wśród Stalówek, 16-letnia Wiktoria Stala. Tę kwartę jednym punktem wygrały jeleniogórzanki.

Na spotkaniu obecni byli właściciele firmy B&B Stal z Grębocina, która jest jednym ze sponsorów brzeskich koszykarek. Do drużyny z kolei powróciła po kilkumiesięcznym pobycie w USA Katarzyna Iwanicka, działaczom brzeskim udało się dopełnić formalności i ją szybko zgłosić do rozgrywek by mogła wystąpić już w niedzielnym meczu.

Druga połowa zaczęła się od świetnego zrywu Stalówek. Z wyniku 29:21 po trafieniach Ali Wierzbickiej, Karoliny Kozery oraz Leny Strojny zrobiło się 40:21. Celną trójkę trafiła w zespole gości Monika Paradowska a za dwa Angelika Stefan i to były jedyne punkty w tej kwarcie drużyny Wichosia. Po 30 minutach gry na tablicy widniał wynik 44:26.

Kiedy wydawało się, że zwycięstwo jest już w kieszeni, znów w brzeskiej drużynie coś stanęło i rywalki odrobiły sporą część przewagi Stalówek. Stopniała ona do 8 punktów (48:40), a do końca meczu pozostawały niespełna dwie minuty. Wówczas goście postanowili dość szybko faulować i liczyć, że brzeżanki z rzutów wolnych nie będą trafiać. Na 8 prób Stalówki trafiły jednak 6 i zdołały ostatecznie zwyciężyć 56:46.

Tym samym było to czwarte z rzędu zwycięstwo brzeżanek w rozgrywkach 2. ligi.

– Mecz miał kilka odsłon. Bardzo dobrze graliśmy w 1 i 3 kwarcie. O 2 i 4 wolałbym zapomnieć. Byliśmy przygotowani na obronę strefową rywala, ale zajęło nam trochę czasu zanim się wdrożyliśmy. Goście byli głównie nastawieni na rzuty z dystansu i tam kierunkowaliśmy obronę. Cieszy bilans na koniec roku. Odnieśliśmy czwartą wygraną z rzędu i optymistycznie patrzymy na najbliższe spotkanie, które rozegramy dopiero za miesiąc. Na pewno pomyślimy w międzyczasie o sparingu z dobrym rywalem – ocenił mecz trener Michał Kamienicki

KSK Stal Brzeg – Wichoś Jelenia Góra 56:46 (13:4, 16:17, 15:5, 12:20)

Stal: Agata Księżopolska 10, Izabela Pinkosz 10, Alicja Wierzbicka 10, Aleksandra Błasiak 8, Karolina Kozera 7, Lena Strojny 6, Wiktoria Stala 5, Katarzyna Iwanicka 0, Honorata Pławiak 0, Kamila Kudłak 0, Aleksandra Płuciennik 0,

Wygenerowano w sekund: 0.02
2,864,463 unikalne wizyty