STAL BRZEG 2014/2015: ŚLĘZA II - STAL

STAL BRZEG 2014/2015: ŚLĘZA II - STAL

WALECZNE STALÓWKI POSTAWIŁY SIĘ ŚLĘZIE

Koszykarki Stali Brzeg zagrały jeden z najlepszych, jak nie najlepszy swój mecz do tej pory w tym sezonie. Podopieczne trenera Michała Kamienieckiego wprawdzie nie zdołały wygrać we Wrocławiu z rezerwami ekstraklasowej Ślęzy, ale pokazały się z bardzo dobrej strony walcząc przez cały mecz z faworytem rozgrywek. W

 

Bez kontuzjowanej Karoliny Kozery, za to z powracającą po urazie stopy Anną Pijanowską zagrały Stalówki we Wrocławiu w hali przy ul. Wojciecha z Brudzewa. Ślęza II Wrocław wystąpiła w najsilniejszym swoim składzie z czteroma zawodniczkami występującymi w ekstraklasie: Małgorzatą Zuchorą, Pamelą Stachnik, Patrycją Jaworską i Adrianną Płaskocińską. Właśnie ta ostatnia dała się we znaki brzeżankom najbardziej zdobywając aż 24 punkty w meczu. 

Brzeżanki źle rozpoczęły ten mecz tracąc 7, a nie zdobywając żadnego punktu. Po chwili przewaga wrocławianek wzrosła do 9 oczek (13:4), ale końcówka kwarty należała zdecydowanie do Stali, które zmniejszyły stratę do dwóch punktów (15:13). 

W drugiej kwarcie skuteczniejsze były gospodynie, które wykorzystywały fantastyczną dyspozycję dnia wspomnianej wcześniej Płaskocińskiej, która po 20 minutach gry miała na koncie już 22 punkty. 

W Stali skutecznością błysnęła Monika Siemko, która czterokrotnie trafiła za trzy punkty. Doskonale zagrała również Kamila Kudłak, która odważnymi wejściami pod kosz zmuszała rywalki do przewinień. 

Przerwa źle podziałała na drużyny, gdyż w trzeciej kwarcie obie ekipy nie mogły wstrzelić się w kosz. Mocna defensywa sprawiła, że w ta ćwiartka zakończyła się wynikiem 7:3 dla Ślęzy. Sporo pracy w defensywie wykonywały Lena Strojny, Anna Pijanowska oraz Katarzyna Iwanicka, które zaliczyły bardzo dużo zbiórek. 

Ostatnia część spotkania była bardzo wyrównana. Stalówki dążyły do zniwelowania różnicy punktowej i po części się to udało. Brzeżanki w pewnym momencie przegrywały już tylko 12 oczkami. Niestety, kilka skutecznych akcji podopiecznych Ingridy Ryng sprawiły, że Ślęza II Wrocław ostatecznie zwyciężyła 58:41. 

Mimo porażki był to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy do tej pory mecz Stali Brzeg w tym sezonie. Dziewczyny stoczyły morderczą walkę i pokazały swój charakter tanio nie sprzedając skóry rywalkom. 

Brzeżanki zostały również docenione miłymi słowami przez sympatyków Ślęzy. 

- Uważam, że zagraliśmy najlepszy nasz mecz w tym sezonie ligowym. Oczywiście w tym meczu nie byliśmy faworytem. Ślęza ma w swoim składzie kilka zawodniczek, któte trenują z ekstraklasą i nie było łatwo grać. W obronie wykonaliśmy plan w 200 %. Dziewczyny zostawiły serce i zdrowie na boisku. W końcu wykonaliśmy założenia, które ćwiczyliśmy przez cały tydzień. Najbardziej żal skuteczności w ataku oraz realizowania zagrywek w ataku. Przed nami cały tydzień i jestem pewien, że do meczu w Legnicy nasz atak będzie na zdecydowanie lepszym poziomie. Wielkie gratulacje dla dziewczyn. Postawa bardzo dobrze wróży przed zbliżającymi się spotkaniami - skomentował mecz trener brzeżanek Michał Kamieniecki. 

MOS ŚLĘZA II WROCŁAW - STAL BRZEG    58:41   (15:13, 23:14, 7:3, 13:11) 

Stal: Monika Siemko 12, Kamila Kudłak 11, Katarzyna Iwanicka 5, Agata Księżopolska 5, Anna Pijanowska 5, Lena Strojny 3, Żaneta Sobota 0, Paulina Tudaj 0, Ola Błasiak 0, Wika Stala 0, Honorata Pławiak. Trener Michał Kamieniecki. 

 

Za tydzień w sobotę 20 grudnia Stalówki zagrają na wyjeździe w Legnicy z Ekonomem. Będzie to ostatni mecz w tym roku. Nowy rok brzeżanki rozpoczną z kolei meczem u siebie z MUKS-em Poznań 4 stycznia. 

 

fot. Dariusz Parossa (Ślęza Wrocław) 

więcej zdjęć na stronie Ślęzy Wrocław (kliknij)

Wygenerowano w sekund: 0.03
2,859,047 unikalne wizyty